Keton malinowy

Opinie o treningu
Ewy Chodakowskiej

Alona, 34 lata:

Nigdy nie byłam najszczuplejsza. Swój tłuszczyk hodowałam już od czasów szkoły średniej. Uwielbiałam pizzę i jadłam ją aż raz w tygodniu! Potem poznałam mojego przyszłego męża i zaczęłam brać tabletki anty, wtedy dodatkowo pojawił się cellulit... Na studiach dołączyłam do tego jedzenie po nocach, szybkie dania i siedzący tryb życia. Nienawidziłam swojego ciała i ciągle powtarzałam: Boże, jaka jestem gruba... Dzięki Ewie Chodakowskiej zrozumiałam, że narzekanie nic nie zmieni, postanowiłam rozpocząć walkę z tłuszczem. Wiem, że się nie poddam. Ćwiczenie przyniosły niesamowite efekty. Szczególnie na udach i pośladkach, z którymi zawsze miałam olbrzymi problem, ponieważ mam figurę gruszki. Centymetry spadają w mgnieniu oka. Gdyby nie Skalpel i Killer Ewy Chodakowskiej pewnie wciąż leżałabym z pizzą przed telewizorem. Ewo, dziękuję!

Patrycja, 28 lat:

Moje odchudzanie rozpoczęło się w 2012 roku i była to naprawdę długa i ciężka droga. Na początku ćwiczyłam tylko Skalpel Ewy Chodakowskiej i schudłam! Niestety pierwszy sukces mnie rozleniwił i zaprzestałam ćwiczyć. Wtedy natrafiłam na stronę Ewy Chodakowskiej i jej wpisy ponownie mnie zmotywowały. Mija już 9 miesięcy od tamtej pory. Ćwiczę regularnie, 3-4 razy w tygodniu. Do Skalpela dołączyłam Killera Ewy Chodakowskiej. Schudłam tak wiele, że dawno niewidziani znajomi nie poznają mnie na ulicy. Uzależniłam się od ćwiczeń Ewy Chodakowskiej i wiem, że nigdy już nie przestanę ćwiczyć!